Western Union wykonał migrację swojego środowiska produkcyjnego z VMware na Nutanix. The Register napisał o tym 8 kwietnia 2026 r., a dane pochodzą z prezentacji Brandona Shaw, wiceprezesa Head of Technology Services Western Union, na konferencji Nutanix .NEXT w Chicago 7-9 kwietnia.
Skala: od 900 do 1200 aplikacji, 3900 rdzeni serwerowych, sześć miesięcy pracy zespołu, migracja w toku.
To nie jest pilotaż na trzech maszynach, tylko produkcyjny stos firmy, która pośredniczy w międzynarodowych przelewach w ponad 200 krajach. Mimo wysokiego ryzyka operacyjnego zarząd uznał, że lepiej ponieść koszt migracji niż zostać przy dotychczasowym rozwiązaniu. Shaw podsumował VMware Cloud Foundation krótko: „powerful but almost always considerably more expensive”, czyli rozwiązanie potężne, ale prawie zawsze znacznie droższe.
Zanim pójdziemy dalej, trzeba powiedzieć wprost. ITXON jest autoryzowanym dystrybutorem Virtuozzo Hybrid Infrastructure i partnerem Acronis, w tym Acronis Cyber Frame. Dwie z pięciu platform w tym zestawieniu znajdują się w naszym portfolio. Piszemy o tym otwarcie, bo to wpływa na to, jak rekomendujemy poszczególne platformy w dalszej części. Będziemy uczciwi także tam, gdzie produkty z naszego portfolio mają słabe strony.
Dlaczego to w ogóle temat w 2026 r.
CloudBolt w styczniu 2026 r. opublikował badanie na próbie 302 decydentów IT w firmach północnoamerykańskich zatrudniających powyżej tysiąca osób. 86 procent z nich aktywnie zmniejsza obecność VMware w swoich środowiskach, 88 procent obawia się dalszych podwyżek, a 59 procent tych, którzy odnowili kontrakt z Broadcomem, doświadczyło wzrostu kosztów o co najmniej jedną czwartą. Tylko 4 procent ukończyło pełną migrację, co pokazuje, że to proces, a nie panika.
Do tego dochodzi raport Virtified pod kierunkiem Michaela Warrilowa, oparty na badaniu 450 użytkowników VMware w czternastu krajach. 48 procent organizacji planuje redukcję lub pełne wyjście z platformy do 2028 roku. Powodem przyspieszenia jest między innymi koniec wsparcia vSphere 8.x zapowiedziany na październik 2027 r. Po tej dacie produkcja bez wsparcia producenta to ryzyko bezpieczeństwa i zgodności, którego większość działów IT nie chce brać na siebie.
Jak widać, liczby mówią jasno, w którą stronę spogląda rynek.
Broadcom tymczasem pokazuje, że polityka cenowa się opłaca. W pierwszym kwartale roku obrotowego 2026, w raporcie giełdowym z 6 marca, firma podała 19,3 mld USD przychodów i wzrost o 29 procent rok do roku. Skorygowana EBITDA to 13,1 mld USD, czyli 68 procent przychodów. Motorem wzrostu są półprzewodniki AI, gdzie prognoza na drugi kwartał zakłada wzrost o 140 procent rok do roku. Wniosek jest prosty. Biznes Broadcoma nie zależy od przychodów VMware, więc nikt w zarządzie nie ma powodu moderować strategii licencyjnej.
Nutanix z drugiej strony pokazuje skalę ruchu. Rajiv Ramaswami, CEO Nutanixa, ogłosił na .NEXT 2026, że od listopada 2023 roku prawie 30 tysięcy klientów przeszło z VMware na ich platformę, w tempie od 500 do 1000 nowych klientów kwartalnie. Oprócz Western Uniona konferencja pokazała też migrację Everlandu, operatora parków tematycznych w Korei Południowej, zakończoną w trzy miesiące bez incydentów dla klientów.
Dla polskiej firmy średniej wielkości sprowadza się to do jednego pytania:
Ile mam czasu, zanim najbliższe odnowienie licencji zrobi poważną dziurę w budżecie IT?
Typowa migracja w segmencie SMB i średnich firm zajmuje od pół roku do roku, licząc od decyzji do wyłączenia ostatniego hosta VMware. Jeśli odnowienie masz jesienią 2026 r., decyzja o platformie docelowej powinna zapadać teraz. Jeśli wiosną 2027 r., masz jeszcze okno na spokojne porównanie alternatyw. Po tym oknie każdy miesiąc zwłoki zmniejsza twoją siłę negocjacyjną i zwiększa ryzyko migracji w pośpiechu.
Nie która platforma jest najlepsza, tylko która dla kogo
Uniwersalny ranking „najlepsza platforma wirtualizacji 2026” po prostu nie istnieje. Są za to cztery wyraźne segmenty klientów, z których każdy ma inne kryteria wyboru. Dobór platformy do segmentu wygląda inaczej niż dobór samej platformy.
- Pierwszy segment to klient końcowy wymieniający vSphere jeden do jednego. Firma średniej wielkości, 20 do 200 maszyn wirtualnych, potrzebuje hypervisora, storage’u i sieci. Chce zminimalizować zmianę, utrzymać stabilność, obniżyć koszty po odnowieniu VMware. Nie buduje chmury dla swoich klientów, nie sprzedaje usług IaaS.
- Drugi segment to MSP lub dostawca usług budujący własną chmurę. Firma świadcząca usługi IT, chce oferować klientom maszyny wirtualne, storage i ochronę pod własnym brandem, z rozliczaniem miesięcznym. Praca pod własną marką i gotowe wydzielenie dzierżawców (multi-tenancy) to dla nich twardy wymóg, a nie bonus.
- Trzeci segment to firma głęboko zanurzona w stacku Microsoft. Używa Windows Server Datacenter, System Center, Active Directory jako fundamentu. Dane przetwarza głównie na systemie Microsoftu. Migracja do kolejnego produktu tego samego producenta to najmniejsze tarcie operacyjne.
- Czwarty segment to zespół techniczny z odwagą obsługi własnymi siłami. Firma ma doświadczony zespół Linux i wirtualizacji, budżet ograniczony, a compliance średnio wymagający. Gotowi wziąć na siebie sukces i porażkę w produkcji, bez parasola wsparcia producenta.
W dalszej części opiszemy pięć platform. Każda z nich pasuje do innego segmentu, a czasem do kilku na raz. Najpierw warto odpowiedzieć sobie, w którym segmencie jest moja firma, dopiero potem dobierać narzędzie.
Virtuozzo Hybrid Infrastructure
Virtuozzo Hybrid Infrastructure, w skrócie VHI, to produkt flagowy firmy Virtuozzo. Aktualna wersja to 7.3 z 26 marca 2026 r. Architektonicznie jest to OpenStack z własnym, zoptymalizowanym KVM, wbudowanym software-defined storage (block, file, object) i siecią VXLAN z firewallem, routerem, load balancerem i VPN-as-a-service. Jedna licencja obejmuje cały stos, bez wymuszonych pakietów dodatkowych.
Dla polskiego klienta, który wymienia vSphere jeden do jednego, są tu trzy rzeczy warte uwagi. Po stronie dostępności Virtuozzo oferuje aktualizacje bez restartów hosta (mechanizm ReadyKernel oparty na KernelCare), co dla środowisk produkcyjnych z SLA 99,99 nie jest gadżetem, tylko koniecznością. Drugim jest Virt2Virt, dostępny we wczesnym dostępie od 26 marca 2026 r. razem z Virtuozzo 7.3, czyli zintegrowane narzędzie do migracji z VMware, obsługujące tryb warm i cold, bez ręcznego eksportu OVF. Trzecia rzecz to konkretne wdrożenia, które nie są tylko sloganem w marketingowej ulotce. Levigo w Niemczech wdrożyło Virtuozzo w 4 dni robocze po tym, jak poprzedni OpenStack pochłonął ponad 100 tysięcy EUR i nie działał stabilnie. Blue Consult porównał Virtuozzo, Canonical OpenStack i Nutanix, a po podliczeniu kosztów tylko dla implementacji Canonical (które mogły wynieść nawet 150 tysięcy EUR), wybrał Virtuozzo.
Trzeba też powiedzieć, czego Virtuozzo nie ma. Jako brand jest mniej rozpoznawalny niż VMware, Nutanix czy Microsoft. Decyzja zakupowa wymaga rozmowy na poziomie technicznym, bo zasada „każdy CIO o tym słyszał” tu nie zadziała. Health Check po każdym kolejnym wdrożeniu to wymagana przez producenta usługa, ale gwarantuje zgodność konfiguracji klastra z rekomendacjami Virtuozzo. Natomiast konsultację pre-sales dostajesz od nas bez dodatkowych opłat.
Acronis Cyber Frame
Acronis Cyber Frame (ACF) to nowa generacja platformy dla dostawców usług. Acronis uruchomił Early Access Program 31 marca 2026 r., z Cyber Frame Local dostępnym od razu i Cyber Frame Cloud wdrażanym w 25 regionalnych centrach danych Acronisa w kolejnych tygodniach. Data pełnej dostępności nie jest publicznie potwierdzona, ale patrząc na dynamikę rynku należy się jej spodziewać prędzej niż później.
Architektonicznie ACF jest zbudowany na tym samym fundamencie co VHI. Acronis w dokumentacji Cyber Frame wprost pisze, że platforma jest zbudowana wspólnie z Virtuozzo i oparta na Virtuozzo Infrastructure. Virtuozzo i Acronis mają zresztą wspólne korzenie w otoczeniu SWsoft/Parallels z lat dwutysięcznych i od dawna współpracują technologicznie. Praktycznie oznacza to, że w obrębie Cyber Frame działa ten sam zoptymalizowany KVM i OpenStack, co w VHI. Różnica nie jest w hypervisorze, tylko w warstwie zewnętrznej i natywnej integracji ze stackiem Acronis.
Dla dostawców usług zarządzanych (MSP) oznacza to trzy rzeczy, których VHI samo z siebie nie działa tak sprawnie. Po stronie operacyjnej Cyber Frame integruje się natywnie z Acronis Cyber Protect Cloud, czyli backupem, odzyskiwaniem po awarii, ochroną endpointów i RMM, zarządzanymi z jednej konsoli. Mniej narzędzi do przełączania, spójny billing, jedna umowa z dostawcą. Co równie istotne, platforma oferuje gotowe wydzielenie klientów z portalem self-service i API do integracji z własnym systemem rozliczeniowym, więc MSP może sprzedawać usługę pod własnym brandem bez budowania tego od zera. I trzecie, są dwa modele wdrożenia: Cyber Frame Local na sprzęcie MSP, co daje pełną kontrolę i wyższą marżę, oraz Cyber Frame Cloud z regionalnych centrów Acronisa w modelu pay-as-you-go.
Warte osobnego zdania jest to, że ACF jest dostępne od trzech tygodni w programie Early Access. Dla MSP chcącego pokazać się szybko na rynku z gotowym stosem IaaS, to okazja, bo Acronis daje uczestnikom programu dedykowane wsparcie wdrożeniowe. Dla MSP konserwatywnego, który ceni sobie oferowanie usług bazujących od razu na stabilnej wersji, lepszym wyborem jest poczekanie albo budowa chmury na VHI. Techniczny stack jest identyczny, różni się jedynie natywność integracji z ochroną Acronisa.
Nutanix AOS i AHV
Nutanix to największy gracz na rynku hiperkonwergentnej infrastruktury (HCI), czyli architektury, w której wirtualizacja, storage i sieć działają na tych samych serwerach w jednym klastrze. Platforma opiera się na hypervisorze AHV opartym na KVM, własnym rozproszonym storage’u (nie Ceph, nie standardowy SDS) i Flow Networking z mikrosegmentacją. Jest zbudowana wokół HCI z wirtualizacją.
Tempo, z jakim Nutanix przejmuje klientów po Broadcomie, zrobiło się trudne do zignorowania. 30 tysięcy migracji z VMware od listopada 2023 r. to jest ten rząd wielkości, przy którym konkurencja przestaje mówić o pojedynczych wdrożeniach, a zaczyna mówić o trendzie. Western Union z 3900 rdzeniami i sześciomiesięczną migracją oraz Everland z migracją w trzy miesiące bez incydentów dla klientów to przykłady, które pokazują, że globalne firmy z poważną ekspozycją operacyjną stawiają na tę platformę.
Dodatkowo Nutanix daje narzędzie migracyjne Move, które obsługuje import z VMware ESXi, Microsoft Hyper-V, a nawet z AWS, i jest dostępne bez dodatkowej opłaty. Jednoklikowe aktualizacje rolowane przez klaster to w Nutanixie standard. Otoczenie producentów backupu jest sprawdzone: Veeam, Commvault, Rubrik mają certyfikowane agenty.
Co trzeba wiedzieć przed zakupem. Nutanix jest pozycjonowany jako produkt droższy. Licencjonowanie per node, a nie per core, co dla firm, które dotąd kupowały VMware Cloud Foundation z pełnym pakietem, wyjdzie porównywalnie lub taniej. Dla firm na vSphere Standard albo Essentials Plus, Nutanix będzie wyraźnie droższy niż prosta podmiana na Virtuozzo. Funkcje w rodzaju Fault Tolerance (lockstep CPU znany z VMware) i łatanie kernela bez restartu nie są wymienione w dokumentacji Nutanixa, więc jeśli tych rzeczy potrzebujesz, zapytaj swojego dostawcę o to wprost przed podjęciem decyzji.
Microsoft Hyper-V z Windows Server 2025
Dla firm osadzonych w infrastrukturze Microsoftu Hyper-V to najmniejsze tarcie migracyjne, bo cała operacja zostaje w ekosystemie, który dział IT już zna. Hyper-V w Windows Server 2025 (ogólna dostępność od 1 listopada 2024 r.) to hipernadzorca natywny, Storage Spaces Direct pełni rolę rozproszonego storage’u (odpowiednik vSAN), a warstwa sieciowa jest zintegrowana z Windows Server. W wariancie subskrypcyjnym dostępna jest Azure Local (dawniej Azure Stack HCI), zarządzana bezpośrednio z konsoli Azure.
Windows Server 2025 podniósł limity skalowania na tyle, że Hyper-V spełnia wymagania nawet w bardzo wymagających przetargach. Klaster wysokiej dostępności obsługuje teraz 64 hosty, pojedyncza maszyna wirtualna może dostać 2048 wirtualnych procesorów i 240 TB pamięci. To są poziomy, których większość polskich firm nigdy nie będzie potrzebować, ale kiedy w specyfikacji pojawią się wyższe widełki, Hyper-V formalnie je spełnia i klient nie musi tłumaczyć się z ograniczeń platformy.
Kolejna ważna rzecz dotyczy zwłaszcza firm patrzących na AI i uczenie maszynowe. Chodzi o wbudowane dzielenie GPU między maszyny wirtualne (GPU Partitioning) oraz bezpośrednie przypisywanie kart graficznych do pojedynczej maszyny (Discrete Device Assignment). W praktyce oznacza to, że serwer z jedną dużą kartą NVIDIA obsłuży kilka obciążeń AI bez kupowania osobnych licencji vGPU.
Trzecia rzecz to Hotpatch dla Windows Server 2025, dostępny od 1 lipca 2025 r. jako płatna subskrypcja. Aktualizujesz system bez restartu, co dla serwerów pracujących bez przerwy oznacza konkretne pieniądze zaoszczędzone na oknach serwisowych. Jedno zastrzeżenie: Microsoft nie potwierdza wprost, że Hotpatch działa też dla samego hosta Hyper-V. Jeśli to dla ciebie kluczowe, zapytaj o to partnera Microsoftu przed zakupem, nie po.
Teraz coś o słabościach tego rozwiązania. Hyper-V w wersji Datacenter liczony jest od rdzeni, więc dla małych i średnich wdrożeń rachunek wychodzi często drożej niż Virtuozzo. Confidential VM, czyli maszyny wirtualne z pamięcią szyfrowaną przez procesor (przydatne tam, gdzie compliance wymaga ochrony danych nawet przed administratorem hosta), opierają się na technologiach AMD SEV-SNP i Intel TDX. W dokumentacji Microsoftu na kwiecień 2026 r. nie są one jeszcze potwierdzone formalnie, więc dla sektorów takich jak finanse, ochrona zdrowia czy sektor publiczny to jest pytanie do zadania wprost. Ostatnia rzecz: warstwa sieciowa Microsoftu to zamknięty stos jednego producenta. Nie ma wokół niego takiego zestawu narzędzi niezależnych firm, jak wokół VMware NSX. Jeśli cenisz sobie swobodę wyboru partnerów sieciowych, to w Hyper-V tego nie znajdziesz.
Proxmox VE
Proxmox VE to platforma open source oparta na Debianie, z KVM jako hipernadzorcą i LXC do uruchamiania kontenerów pod tym samym interfejsem. Licencjonowana jest na GNU AGPL w wersji 3, co oznacza pełny dostęp do kodu i możliwość modyfikacji pod swoje potrzeby. Stabilna wersja w drugim kwartale 2026 r. to linia 9.x, zbudowana na Debianie 13. Jeśli chodzi o warstwę storage, masz pełną wolność wyboru: ZFS, Ceph, LVM, NFS albo iSCSI, w zależności od tego co dotąd znasz i co preferuje twój zespół. Sieciowo Proxmox 9.0 wprowadził SDN Fabrics z obsługą OpenFabric, OSPF i EVPN, czyli poziom funkcjonalności sieciowej dotąd zarezerwowany dla rozwiązań komercyjnych. Dla zespołu, który zna się na Linuksie, to platforma, na której można zbudować poważną produkcję bez kompromisów technicznych.
Mit, od którego trzeba zacząć rozmowę o Proxmoxie, to „darmowy Proxmox w środowisku produkcyjnym”. Sam producent ten mit na bieżąco prostuje. Stabilne paczki rekomendowane do produkcji dostępne są tylko przez enterprise repository, czyli z subskrypcją. Bez subskrypcji pozostaje no-subscription repo, o którym Proxmox pisze wprost w swojej dokumentacji: „It’s not recommended to use this on production servers” (nie zaleca się używania tego na serwerach produkcyjnych), bo paczki nie są testowane i walidowane na tym samym poziomie. Interfejs webowy pokazuje stały baner „unsupported repository” przy każdym logowaniu bez subskrypcji. To nie bug, tylko celowy sygnał dla administratora: jesteś w trybie eksperymentalnym.
Cennik subskrypcji w drugim kwartale 2026 r. jest prosty i rozliczany od fizycznego gniazda procesorowego rocznie. Community 120 EUR, Basic 370 EUR, Standard 550 EUR, Premium 1100 EUR. Różnica nie jest tylko w cenie. Community daje dostęp wyłącznie do forum, Basic obejmuje trzy zgłoszenia serwisowe rocznie, Standard dziesięć, a Premium bez limitu. Dla klastra produkcyjnego Basic z trzema zgłoszeniami na cały rok to realnie poziom „tylko awarie krytyczne”, bez miejsca na rutynowe pytania czy konsultacje konfiguracyjne.
Są sytuacje, w których Proxmox działa szybko i dobrze. Platforma łata krytyczne podatności szybko i bez zbędnej zwłoki. Przy CVE-2024-21545 (podatność pozwalająca zalogowanemu użytkownikowi czytać pliki na hoście) firma Snyk, specjalizująca się w badaniu bezpieczeństwa, publicznie pochwaliła Proxmox za szybką reakcję. Import maszyn z VMware ESXi działa dobrze od wersji 8.2, z opcją migracji na żywo bez zatrzymywania pracy systemu źródłowego. Dla firmy, która nie chce być uzależniona od jednego dostawcy i chce mieć możliwość czytania oraz modyfikowania kodu swojej platformy, to jest realna wartość, a nie marketingowy slogan.
Są też rzeczy, których Proxmox w kwietniu 2026 r. po prostu nie ma. Nie ma formalnych certyfikacji: ani FIPS 140-3 (wymaganej w sektorze publicznym USA i części instytucji finansowych), ani Common Criteria (standardu bezpieczeństwa używanego w Europie, w tym dla infrastruktury krytycznej), ani Microsoft SVVP (formalnego potwierdzenia zgodności dla maszyn wirtualnych z Windows Server). Nie ma aktualizacji klastra bez przestoju, więc przy większych zmianach musisz planować okno serwisowe. Nie ma łatania jądra systemu bez restartu, co oznacza, że krytyczne aktualizacje kernela zawsze wiążą się z przełączeniem maszyn wirtualnych między hostami. Praktyczny wniosek: Proxmox nie pasuje do instytucji finansowych z wymaganiami FIPS, do infrastruktury krytycznej objętej NIS2 lub KSC 2.0 (gdzie zwykle wymagane są Common Criteria lub równoważne), do dostawców dla amerykańskiego rządu ani do środowisk, w których Windows Server musi być formalnie zgodny przez SVVP.
Co wybrać
Gdy wiesz, w którym jesteś segmencie, wybór najczęściej upraszcza się do jednej albo dwóch opcji.
| Segment | Pierwsza rekomendacja | Druga opcja | Czego raczej nie wybierać |
|---|---|---|---|
| A. Klient końcowy wymieniający vSphere 1:1 | Virtuozzo VHI | Nutanix (jeśli budżet na to pozwala) | Proxmox (chyba że jesteś w segmencie D), Acronis Cyber Frame (nie jest zbudowany pod ten scenariusz) |
| B. MSP lub dostawca usług budujący chmurę | Acronis Cyber Frame | VHI z własną integracją backupu | Hyper-V (brak gotowego wydzielenia dzierżawców dla usługi), Proxmox (brak pracy pod własnym brandem) |
| C. Firma w stacku Microsoft | Hyper-V z Windows Server 2025 | - | VHI, Acronis Cyber Frame, Nutanix, Proxmox (każde zwiększa tarcie operacyjne) |
| D. Zespół techniczny z odwagą samodzielnego utrzymania | Proxmox z subskrypcją Standard lub wyżej | VHI (jeśli chcesz też wsparcie producenta) | Hyper-V (za dużo zamkniętego stacku), Nutanix (za drogo) |
Powyższe zestawienie nie odpowiada na pytanie, która platforma jest najlepsza. Odpowiada na pytanie, która jest sensowna dla danego scenariusza. Jeśli z powyższego nie wynika jednoznaczna rekomendacja, prawdopodobnie jesteś w sytuacji hybrydowej, na przykład mała firma w stacku Microsoftu, ale bez budżetu na Windows Server Datacenter per rdzeń. W takich sytuacjach warto porozmawiać z kimś, kto widział kilkadziesiąt podobnych sytuacji i umie wskazać kompromisy, których nie widać w samej dokumentacji.
Co dalej
Jeśli masz przed sobą decyzję o migracji z VMware (od 20 maszyn wirtualnych do 2000 rdzeni i więcej), a odnowienie kontraktu czeka Cię w ciągu najbliższych 6 do 24 miesięcy, odezwij się. Zorganizujemy bezpłatną konsultację ze specjalistami Virtuozzo lub Acronis i odpowiemy wprost, czy któreś z oferowanych przez nas rozwiązań pasuje do Twojej sytuacji.